sobota, 12 sierpnia 2017

Trochę szczęścia dla Wszystkich :)

Witajcie,
miałam zdawać relacje z wakacji wraz z Draculaurą, a tu ogarnął nas taki wakacyjny leń, że połowa urlopu za nami a tu nic. Bardzo przepraszam, ale straszliwie odrzuca mnie od komputera (w tym wypadku laptopa) i robię wszystko aby nawet na niego nie spojrzeć. Coś mi się zdaje, że dopiero po powrocie z urlopu zrobię małe streszczenie. :)
Tym czasem, chciałam przesłać Wam najserdeczniejsze pozdrowienia z wakacji oraz trochę mazurskiego szczęścia. :) Byłoby więcej, ale postanowiłam trochę zostawić dla tubylców :)
Pozdrawiam ciepło :-*

poniedziałek, 31 lipca 2017

Monsterki na wakacjach :)

Witajcie,
dojechaliśmy szczęśliwie. :) Przywitała nas piękna pogoda, choć dziś już popadało i poburzyło, to jest szansa, że zaraz wyjdzie słoneczko.
Jechaliśmy z Krakowa do Pasymia 8 i pół godziny, Karolinka trochę się nudziła, a Draculaura rozmarzona wyglądała przez okno.
Clawd z ciekawością przyglądał się jak tata Karolinki prowadzi samochód.
Po długiej podróży trzeba było się rozpakować. Clawd bidulek nawet slipek ze sobą nie wziął żeby mieć na plażę, za to Draculaura pożyczyła od przyjaciółek sporo ubranek na wakacje ;) Dziewczyny dawały co mogły, spodnie, buty, okulary, kostium... a Clawd musi teraz to wszystko nosić. :)
Ach ta miłość... i schody ;)
Na szczęście już nie daleko do celu. Będzie można usiąść, odpocząć i coś przekąsić. :)
Ach jaka ulga! Świerze bułeczki, owoce, herbatka. 
Wakacje uznajemy za rozpoczęte!
Po powitalnym posiłku najwyższa pora wskoczyć w jakieś wygodniejsze ciuszki i leniuchować. 
Biedny Clawd, zrzucił z siebie chociaż jedną warstwę odzienia :)
Jest wspaniale :)
A pod koniec dnia Clawd i Draculaura udali się na pomost aby delektować się romantycznym widokiem. :)
Pozdrawiamy! :)


piątek, 28 lipca 2017

Wyjazd na urlop :)

Jeeeju, wreszcie się doczekałam wyjazdu. Zdążyłam z całą robotą, pożegnałam zleceniodawców i zabieram się za pakowanie.
Jutro wyjeżdżamy! Na nasze ukochane Mazury! :) I jak pogoda dopisze to nie wracamy do 20ego sierpnia. :)) Zabieramy rowery, dmuchane materace i motylki do pływania, pożyczyczymy łódkę od znajomych i wreszcie będziemy okrutnie ale czynnie leniuchować.... mam nadzieję, że popuści mnie całomiesięczny nerwowy ból brzucha i wreszcie dychnę.
A takie wspaniałe zdjęcie dostałam na pożegnanie, od mojej Cudownej Pani Kasi od stałych zleceń:
I tak właśnie jutro będę wyglądać od razu po przebudzeniu ;)
Jak będzie troszkę czasu to relację z urlopu będzie zdawać Draculaura i Clawd Wolf, bo postanowili zabrać się razem z nami ;) Myślałam, że namówię, którąś staruszkę, ale one jakoś nie mają ochoty na aktywny urlop, więc niech bawią się młodzi :)
Tym czasem ściskam Wszystkich Was bardzo mocno, i do przeczytania niebawem :-*


środa, 19 lipca 2017

Regał marzeń :)

Wreszcie doczekałam się miejsca dla naszych laleczek!
Poszłam w sobotę do "Juska" i wróciłam z regałem, tzn. mąż wrócił z regałem a ja z nimi ;) bo sama nie dałabym rady przytarmosić 17kg ze sklepu i na czwarte piętro. Ale udało się i w pół godziny od wejścia do mieszkania regał stanął zamieszkały z góry do dołu. :)
Wcześniej lalki otaczały mnie z prawej i z lewej, były wszędzie, a teraz kiedy mają swoje miejsce, jest mi strasznie pusto, i trudno się przyzwyczaić. :) Zostawiłam jedynie kilka sztuk na biurku, bo jednak wzrok musi odpoczywać na czymś przyjemnym podczas ciężkiej pracy przy komputerze ;)

Tak więc chciałam pochwalić się meblem pełnym naszych (moich i córci) skarbów, ale jak zwykle mój aparat nie chce działać jak bym sobie tego życzyła, a może to ja jestem prze-kiepskim fotopstrykiem (to bardziej prawdopodobne) i wyszło jak zawsze. Światło do kitu i ostrość jak cię mogę... 
Ufam jednak, iż Wasze wyczulone i doświadczone oko zauważy to i owo ;) 
Tyle mojego... prócz Guliope ;) a reszta na biurku.

Baletnicę po lewej Karolinka dostała w zeszłym roku z okazji występów na zakończenie zajęć z baletu (ja czekam na okazję aby zdobyć swoją wymarzoną baletnicę z 76ego). Po prawej, ostatni prezent od znajomej - Draculaura, czeka na nogę, dłoń już dostała ;) Siedząca złota łania Gilda miała być moja do metamorfozy, ale Pikuś ją wyszperał i zakochał się w niej po uszy. :) 
- Chciaaaałam bym taaaką... 
- No to weź ją sobie, ech... 
- Ale ja nie chcę jej pożyczać, żebyś potem ją przemalowała, chciałabym mieć swoją, a Ty swoją.
- No weź ją, jest Twoja :)
- Ale nie będziesz jej przemalowywać??? 
- Nie, nie będę, znajdę sobie inną :) 
- Hurraaaa!!!"

A tutaj całą ostrość i uwagę ściąga Clawd Wolf, który przybył do nas z Draculaurą bez nogi, mamy już całe rodzeństwo Wolfów :] W tle nieostro widać małą kolekcję szklanookich, powinien zasiąść tam jeszcze chłopak Livek, ale póki co czeka w szafie na dobry moment ;)

I tyle naszego szczęścia. Nie ma go dużo, ale mam nadzieję, że Wam przypadnie do gustu, mimo kiepskich zdjęć.



środa, 12 lipca 2017

Skooter 1965-68

Dzisiaj przedstawię Wam mojego mega słodziaka Skooter :) przyjaciółkę Skipper. Produkowana była w wersji z prostymi nogami i zginanymi, jako blondynka, brunetka i rudzielec. Muszę powiedzieć, że ruda kita jest najwdzięczniejsza i najweselszana i jestem przeszczęśliwa, że taka mi się trafiła. 
Moja Skooter pochodzi z roku 1965ego i ma proste nóżki, rude włoski, brązowe oczka (co uwielbiam w starszych lalkach) i ciemniejszą karnację. Sygnatura na pośladku: ©1963/Mattel, Inc.

Uśmiechnięta, piegowata mordka stoi na biurku koło monitora i sprawia, że jak na nią patrzę to sama zaczynam się uśmiechać. :) Kumpelka Skipper stoi koło niej, ale zawsze jest zamyślona i jakaś taka  nieufnie przyczajona.

Zazdroszcząc Wam pięknych zdjęć plenerowych postanowiłam tym razem wyjść chociaż na balkon.

Światło było jakieś takie... a ja nie jestem dobra w robieniu zdjęć, więc wróciłam do domu i pomyślałam sobie, że przecież mam trochę zieleni na parapetach, pozostałej po dawnym hobby. :) Tak więc zapraszam na małą sesję Skooter i Dendrobium Mobile, które pierwszy raz zakwitło w moim domu odkąd mam je 3 lata. Storczyk chyba ma świadomość, że jest piękny ponieważ robił wszystko, żeby Skooter wyszła niewyraźnie, za co bardzo przepraszam ;)
Nie ma to jak wygodne gniazdko pod palmą.

Mmm... paprotka też może być. :)

I jeszcze na koniec trochę Dendrobium, bo strasznie chce się pokazać, i w sumie to mu się nie dziwię. :)

 Pozdrawiam i życzę miłego letniego dnia!

wtorek, 4 lipca 2017

Wendy -> Bild Lilli

Witajcie, 
dziś będzie na szybko bo "mało casu kruca bomba, mało casu" ;) Ale muszę parę słów napisać i pokazać kilka zdjęć choćby z telefonu.
Otóż dotarła do mnie dziś hybryda, która cieszy mnie przeogromnie. :) Główka starej Wendy od Unidy połączona ze starym ciałkiem Barbie (po sygnaturze wnioskuję, że jest z pierwszej połowy lat 60tych) biedna, z obciętymi włosami, startym makijażem i aż klejąca się od brudu. 
 
 
Ktoś by zapytał, a po co mi taki szmelc? Ano, zapragnęłam zrobić sobie swoją własną Bild Lilli, a ona jest idealnym materiałem. Ma bardzo dobrze skopiowany kształt buzi, dobrze zaznaczoną linię gdzie powinny kończyć się włosy, różni się może jedynie dziurkami w nosie i brakiem wmoldowanych kolczyków, a kształt ciałka od starej Barbie jest dopełnieniem całości. :)
(zdjęcie Bild Lilli zapożyczone z internetu)

Zamówiłam sobie z Chinlandii włoski w możliwie najbardziej podobnym odcieniu blondu i pod koniec wakacji planuję wziąć się za zmianę wizerunku mojej Wendobarbie :) Mam nadzieję, że uda mi się zrobić klona (prawie?) doskonałego ;) 
A jak nie? To będę miała ciałko dla jakiejś wintażowej Barbiowej główki, którą  kiedyś nabędę. :)

środa, 28 czerwca 2017

Liebster Award


Na początku chciałam podziękować Olli123 za nominację mojego bloga do Liebster Award. Cieszę się Olu, że uznałaś mój blog za interesujący i godny polecenia :-* To wielki zaszczyt.

1. Czy o Twoim hobby wie cała Rodzina i znajomi?
Najbliższa rodzina tak, a znajomi niektórzy.

2. Zdobycie której lalki przysporzyło Ci najwięcej kłopotu i wymagało najwięcej zachodu? 
Hmm... najwięcej zachodu wymagało zdobycie chyba Bubblecut, ponieważ musiałam zbierać pieniążki i prosić właścicielkę aby poczekała i zatrzymała dla mnie lalkę.

3.Czy wiesz ile masz lalek?
Tych, które posiadam w kolekcji vintage Barbie jest w tej chwili 23, mam nadzieję, że niebawem dotrze do mnie 24ta a może i 25ta. Mam doliczyć konia? ;) Szklanookich do spółki z córcią mamy 6, a Monster High, które już też można nazwać kolekcją córci i troszkę moją (ponieważ się w nich podkochuję) nie liczyłam bo są wszędzie ;))

4. Jak często przeglądasz sieć internetową w poszukiwaniu nowych, interesujących lalek?
Jak tylko często się da, w nagrodę za pracę, że mi dobrze idzie, dla odpoczynku w trakcie pracy, dla poprawy humoru, kiedy praca nie idzie ;)

5. Gdzie trzymasz swój zbiór lalek i czy masz miejsce na ekspozycję wszystkich? Nie posiadam wolnej półki, tak więc jestem otoczona moimi lalkami, większość stoi na biurku koło komputera po mojej prawej stronie i na szafce tuż obok, a kilka na komodzie. Kolekcja córci wyleguje się na oparciu kanapy po mojej lewej stronie. Miejsce idealne do pracy! :D

6. Czy zbierasz jedynie lalki, czy jeszcze akcesoria : ubranka, buty, meble, domki, samochody, rowery, konie....?
Lubię stare ubranka dla Barbie, mam je pochowane, żeby się nie niszczyły. Zamawiam też reprodukcje vintage u pani Natalii. Dla monsterek staram się kompletować ubranka i buciki. Uwielbiam buciki dla MH. Bucików dla Barbie też nam się sporo uzbierało. Może nie na setki i kilogramy, ale...hmm...aż bym policzyła ;)

7. Gdyby można było kupić dioramę bazową, nabyłabyś taką w celu robienia zdjęć?

Gdyby nie była droga, to czemu nie, męczy mnie już robienie zdjęć na nudnym, gładkim tle, a żeby wyjść z lalkami z domu i zrobić porządną sesję, jakoś nie ma czasu.

8. Jakiego używasz aparatu fotograficznego i czy jesteś zadowolona?
Na szybko używam telefonu HTC a żeby porządnie zaprezentować modelkę i jej ubranko używam Canon EOS 600D. Jestem z niego zadowolona jak najbardziej, to tylko ja jestem kiepskim fotopstrykiem.

9. Co najbardziej lubisz oglądać na blogach innych - nowe lalki, nowe ubrania, sesje z lalkami czy może historyjki z lalkami w roli głównej?
Bardzo lubię oglądać lalki z kolekcji właściciela bloga, a także dodatki i akcesoria tworzone przez samych blogerów, no i oczywiście lalki Ooak, tworzenie rerootów i repaintingu. :)
Jakoś nie przepadam za historyjkami zdjęciowymi, choć muszę przyznać, że ludzie miewają nie złą wenę twórczą. ;)

10. Czy uważasz, że pasja lalkowa jest tak samo ważna jak np. modelarstwo lub numizmatyka, czy raczej kryjesz się ze swoim hobby i dlaczego?
A dlaczego ma być mniej ważna? Pasja jak każda inna, tylko ludzie różnie do tego podchodzą. Dla niektórych bardziej poważne jest zbieranie kufli po piwie niż lalek. Bo przecież kufli używają dorośli ludzie, a lalkami bawią się ci, którzy mają jakiś problem z głową, lub boją się dorosnąć. Ja szanuję upodobania innych, nawet jak mnie kompletnie nie intersują, lub mi się nie podobają. Zawsze chętnie o nich posłucham. Niestety w moim otoczeniu nie ma zrozumienia dla mojego hobby... więc to czym chciałabym się podzielić zostawiam dla Was, tutaj...

11. Filmy fabularne i rysunkowe są często motywacją do tworzenia lalek. Również niektóre znane osoby są pierwowzorem dla twórców lal. Którą z tych lalkowych postaci najchętniej przygarnęłabyś pod swój dach ?
Prawdę powiedziawszy dziwnie drażnią mnie lalki z bajek, choć moja córcia ma inne zdanie, ale to może kwestia wieku ;) Jednak gdyby nie chcący wpadł mi pod nogi niejaki Jack Sparrow lub Robert Downey Jr. to bym nie pogardziła ;))) Ooo albo jakby ktoś wypuścił laleczki z Depeche Mode! :D

Trochę się rozpisałam :) Jeszcze raz bardzo dziękuję za wyróżnienie. Chciałam również przeprosić, ale nie będę nikogo nominować, ponieważ nie znam jeszcze zbyt wiele blogów i na pewno w 95% moje typy pokrywałyby się z poprzednimi nominacjami, a przecież nie oto chodzi.

Powiem tylko, jeśli ktoś nowy do mnie zaglądnie, że bardzo lubię i serdecznie polecam wszystkie blogi, które wymienione są u mnie w Czytelni po prawej stronie. Lista na pewno się jeszcze powiększy.

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!