piątek, 14 kwietnia 2017

Happy Easter Greetings :)

Zdjęcie ze strony pinterest.com

Składam Wszystkim serdeczne życzenia
Zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy

Z wiosennymi pozdrowieniami
Ida

środa, 22 marca 2017

Allan Sherwood 1964

Wyznam Wam coś w tajemnicy... nigdy nie kręcili mnie faceci. ;)
Mówiłam sobie żadnych gości, tylko dziewczynki i to starsze. No nie podobają mi się panowie i koniec. Nigdy żadnego do siebie nie zaproszę. Taaa... do momentu kiedy na horyzoncie nie pojawił się On... brązowe oczy, zgrabna krótka fryzurka, małe dłonie, piękna sylwetka, normalne proporcje i całkowity brak durnowatego uśmiechu. Ech... no i zaprosiłam... i przyjechał do mnie aż z Ameryki, a dokładnie niestety to nie do mnie tylko do Midge bo to jej facet...
Tak, przyjechał do nas Lalek, najlepszy kumpel Kena – Allan Sherwood, chłopak Midge Hadley, która w 1991 roku zmieniła nazwisko na Hadley Sherwood jak wreszcie się pobrali. :)))

Pierwszy Allan pojawił się w 1964ym roku, miał proste nogi, sygnaturę na pupie: ©1960/by/Mattel, Inc./ Hawthorne/Calif. U.S.A.
W 1965ym roku został wyprodukowany ze zginanymi nogami. Ponoć trudniejszy w tej chwili do zdobycia.
 
(Allan w oryginalnej pasiastej koszulce i w uszytym wdzianku dla współczesnego Kena... jak widać proporcje jakby inne choć ubranko świetnie uszyte :)

Swoje imię dostał po mężu Barbary Handler córki twórców Barbie (Allan Segal). Jednak po ich rozwodzie w latach 60tych Allan przestał pojawiać się w nowych wydaniach, po tym jak wyprodukowano go w 1965ym. Na rynku była dostępna ograniczona liczba lalek. Dopiero w 1990 r. Mattel wydał nową wersję Allana. (Jak patrzę na wznowioną wersję to aż mnie serce boli... ale może macie inne zdanie?) :)

Skupmy się jednak na moim ślicznym właściwym Allanie ;) 
Przyleciał gentleman z kwiatami dla ukochanej. Midge wygląda na szcześliwą. Stojąc u mnie na biurku jest wpatrzona w niego jak w obrazek. Smyrają się ukradkiem po łapkach. ;)
 

I jeszcze ciałko i studium ślicznej dłońki. :) Mam nadzieję, że Midge nie obrazi się, że chcę pokazać światu jakiego ma przystojniaka w pełnej krasie ;)
Mmm...
No i to są normalne proporcje wg. mnie. Ta klatusia, kolana, łydki, małe dłonie, a nie łopaty. :) Straszne halo robiono w 2000 roku (tak jakoś chyba) kiedy Barbie dostała pępek, a tu proszę ;) I jeszcze te łapki, z paznokietkami :)
 

A tak na koniec zdjęcie z internetu... 1991 rok, zdjęcie ze ślubu Allana i Midge, jako świadkowie Barbie i Ken oraz Stacie i Todd (dawniej bliźniak Tutti z lat 60-70tych), który został wskrzeszony na tą imprezę aby nieść obrączki.
Hmmm...
http://www.manbehindthedoll.com/images/alanwedding.jpg




wtorek, 21 marca 2017

Pierwszy Dzień Wiosny :)

Witajcie po przerwie w nowej wiosennej odsłonie! :)
Wpadłam, żeby przypomnieć o swoim istnieniu i mam nadzieję, że teraz będę już częściej się odzywać. Niestety wcześniej chęci do pisania bloga pokonała praca. Dobrze i nie dobrze :) Ale aż mnie skręcało, że nie mam kiedy zrobić zdjęć moich nowych słodkości. :) 
Tak więc dziś jeszcze tylko złożę Wszystkim życzenia z okazji Pierwszego Dnia Wiosny:
Samych ciepłych i słonecznych dni oraz cudownie powiększających się kolekcji!
.... i do przeczytania jutro (będą zdjęcia) :)

piątek, 17 lutego 2017

Enchanted Evening Barbie (repro)

Dzień dobry. Przyszłam trochę pościerać kurze. :)
Nie mam teraz kompletnie czasu aby wziąć się za lalki, więc pokażę Wam dziś moją ślicznotkę z 1996ego roku, która jest reprodukcją Ponytail w stroju Enchanted Evening, produkowanym w latach 1960-63.
Wygrałam ją na aukcji... długo zastanawiałam się czy na pewno ją chcę, ponieważ siedziała bidulka naga tylko w naszyjniku, a jej cena nie była najniższa. Jednak był to moment, w którym byłam pewna, że nigdy nie będę mogła kupić oryginalnej staruszki z lat 60tych, więc postanowiłam, że chociaż będę miała reprodukcję, a 1996 rok to też już jakby nie patrzeć 21 lat temu :) Kupiłam ją, po czym pani łaskawie wystawiła na aukcji ubranie do niej, kompletne, ze stojakiem. Co miałam zrobić... postanowiłam ubrać zakupioną lalę w jej oryginalne wdzianko. Pani znowu wymyśliła cenę, jednak za nim ubranko wysłała zadzwoniła do mnie, że jej córka wycięła w sukni dziurę (szczerze mowiąc nie wiem jakim cudem) i postanowiła dość mocno opuścić cenę. Szczęście w nieszczęściu lalka w całości wyniosła mnie mniej niż sobie obecnie za nią życzą, ale jednak dziurka pozostała. Co tam, można tak suknię ułożyć, że nie widać. Wolę nie próbować zaszyć, bo mogę bardziej popsuć.





Chociaż Barbie prezentuje się pięknie, to jednak trąca świeżością :) niby reprodukcja, a jednak twarz nie wygląda identycznie jak lalki z lat 60-63, niby podobna do #5 Ponytail z 1961ego, ale nie taka sama :) , kolczyki nie mają trzech mniejszych perełek, butki przezroczyste ze złotym brokatem nie wyglądają jak szklane i nie mają dużej ilości brokatu z przodu, tylko rozsypane są w gumowej masie butków. Owszem są śliczne ale nie widać tego przepychu. Etola też ma inny kształt, dłonie...
 
Oryginalne Barbie #3 Ponytail oraz #5 z "tłustą cerą" ;) (zdjęcie z internetu)

Oryginalny bucik ze złotym brokatem (zdjęcie ze strony http://www.fashion-doll-guide.com)

Buciki mojej Barbie



A może ja się czepiam? I tak cieszę się bardzo, że ją mam bo jednak nie będzie mnie nigdy stać na Ponytail z pierwszej połowy lat 60tych. :)

wtorek, 31 stycznia 2017

Bratz repaint

Przedstawiam dziś przemalowaną Bratzkę ze skarbów za bezcen. :)
Ta dziewczyna robiła wszystko, żeby nie stracić swojego oryginalnego makijażu, ale po długiej walce udało mi się postawić na swoim ;)
Na szybko uszyłam jej jeszcze spódniczkę pasującą do jej wdzianka, a że nie mam maszyny do szycia ani większego pojęcia o samym szyciu i wszystko robię na oko, no to wyszło jak widać. Mam nadzieję, że malowane płatki śniegu trochę spódniczce pomogły. :)

Powitajcie Śnieżynkę ;)

 

 



piątek, 27 stycznia 2017

Skarby za bezcen

W grudniu Magda wysłała mi link do pewnej aukcji. Była tam między innymi Moxie Teenz.
Magda wiedziała jak bardzo podobały mi się jej Moxie, ze względu na wielkość i piękne szklane oczka z rzęsami.
Aukcja rozpoczynała się od 9,90zł. Postanowiłyśmy spróbować, zastanawiałyśmy się ile możemy dać. Stwierdziłyśmy, że cena może spoooro podskoczyć ze względu na Moxie, a była tam jeszcze głowa do czesania, My Scene, Bratz i ze dwa ubranka. Byłam pewna, że mnie nie stać na ten komplecik.
No i siedziałyśmy jak na szpilkach, co będzie, czy ktoś prócz nas obserwuje? Zalicytuje?
Kiedy licytacja się zakończyła okazało się, że wygrałyśmy :D Długo patrzyłam na stronę aukcji i nie mogłam uwierzyć... kupiłyśmy to Całe Szczęście za 9,90zł plus wysyłka, dajecie wiarę???

Do tej pory jak patrzę na te lale to wciąż nie mogę w to uwierzyć, dlatego po dłuższym czasie doszłam do wniosku, że jednak muszę o tym napisać i pochwalić się skarbami :) 
No Sami zobaczcie :)
Zanim zdecydowałam się napisać o tej aukcji musiałam Bratz zmyć buźkę, bo chciałam ją przemalować a zaczęłam się do niej przyzwyczajać ;) Ma bardzo fajne, miękkie włosy do czesania i świetnie leży w ręku, ale do ust po dziurki w nosie nigdy się nie przyzwyczaję :) Wyglądała tak.

Moxie ma na imię Tristen. Bardzo mi się podoba. Jest w swoim oryginalnym ubranku. Brakuje nam jedynie czapki, szalika i biżuterii. Zaczyna nam się powoli tworzyć kolekcja lalek ze szklanymi oczkami. Razem z Tristen mamy już 4 i pół lalki ;) Mówię nam, bo jest nasza wspólna, Karolinki i moja ;)

My Scene też miała iść do przemalowania, jednak zbyt mi się podoba. Jestem chyba za bardzo uczuciowa ;)
Dlatego mam prośbę do Miłośników scenkowych :) 
Może ktoś z Was chciałby taką ładną dziewczynkę? Mnie się bardzo podoba, ale dla siebie nie zostawię, bo zbieram inne lale jak wiadomo. Buźki nie zmyję z wyżej wymienionego powodu, a córeczce nie dam, bo ma już blondynę scenkę i więcej nie trzeba. :)
Myscenka ma obluzowaną jedną nóżkę, ale buźka ładna, włosy w dobrym stanie. Chętnie oddałabym ją w dobre ręce. Jeśli ktoś będzie chętny, wyślę dokładniejsze zdjęcia na maila.

Nie wiem jak Wam, ale głowa do czesania też bardzo mi się podoba ;) Te w sklepach są jakieś takie byle jakie, a ta ma gęste włosy, szklane oczy, trochę dziwne ale ciekawe rzęsy i taki dziewczęcy wygląd. :) Uczymy się robić warkocze i inne fryzury. Wychodzą na prawdę porządne koafiury ;)

Magda, dzięki jeszcze raz za te skarby :-*

piątek, 20 stycznia 2017

Sun Set Malibu Francie

Witajcie po chorobowej przerwie. Już nie mogłam się doczekać, żeby przedstawić Wam nową dziewczynkę. ;) Może nie jest to poszukiwana PJ aleeee... sami zobaczcie :)
Do dziewcząt z Malibu dołączyła niespodziewanie kuzyneczka Francie. :)
Bardzo wesoła, wciąż uśmiechnięta panienka. Kiedy na nią patrzę sama zaczynam się uśmiechać. :)

Sun Set Malibu Francie była produkowana w latach 1971- 76. Moja pochodzi z okresu 73-76. Na pupie posiada sygnaturę: 1966 Mattel, Inc. U.S. Patented U.S. Pat. Pend. Made in Korea.
 
Malibu Francie różni się od wcześniejszych imienniczek. Posiada buźkę Casey/ Twiggy, ale ma ciut większe oczka i delikatny dziewczęcy makijaż. Jest ciutkę niższa i posiada ciałko drobniejsze od Barbie. Posiada dziewczęcą węższą talię i mniejszy biuścik. Ma małe, mniejsze od Skipper, płaskie stópki. Bardzo ciekawe jest TNT, nie prosto skręcana talia, ale półokrągło.

Kuzyneczka wnosi dużo ciepła i wiosny do kolekcji :)